Jak wybrać pojemność zbiornika na deszczówkę?

W ofercie sklepów, zarówno tych stacjonarnych, marketów, budowlanych, jak  internetowych (np. Przydomu.pl), znajdziemy wiele zbiorników na deszczówkę. Różnią się one zarówno kolorystyką, kształtem, materiałem wykonania, ale też przede wszystkim – pojemnością wyrażoną w litrach. Od całkiem małych, mieszczących np. 100 litrów pojemników, przez większe beczki po ok. 200-300 litrów aż do kolosów mających nawet 1000 litrów pojemności.  Choć różnice cenowe nieraz nie są znaczące, to jednak estetyka i ilość zajmowanego przez taki zbiornik miejsca warta jest wzięcia pod rozwagę przed dokonaniem zakupu.

Gdzie mieszkamy?

Woda może być zbierana do zbiorników na deszczówkę (diego_torres / pixabay)

Woda może być zbierana do zbiorników na deszczówkę (diego_torres / pixabay)

Choć Polska nie jest krajem bardzo rozległym, to jednak nawet u nas widoczne są różnice w łącznej, rocznej sumie opadów na m2 dla poszczególnych regionów.  Najwyższe opady notowane są na południu kraju i w górach, najniższe to pas obejmujący swym zasięgiem m.in. Wielkopolskę i Kujawy. Średnio przyjmuje się, że dla całej Polski roczna suma opadów bliska jest 600 l/m2, co wcale nie stawia nas w najlepszym położeniu. Warto też przyjąć stosunkowo pesymistyczną prognozę na miesiące letnie. W gorących miesiącach deszczu może zabraknąć przez kilkanaście dni, a nawet kilka tygodni. Lepiej jest więc wybrać odrobinę większy zbiornik, by stanowił rezerwę na wypadek suszy.

Czytaj dalej

Tunele foliowe – przydatne czy nie?

Zarówno amatorskie, jak i profesjonalne tunele foliowe, choć znacząco różnią się wielkością, to ich wspólnym i podstawowym zadaniem jest ochrona naszych upraw przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Dzięki tej ochronie i izolacji, jaką zapewniają zewnętrzne powłoki, wewnątrz tuneli wytwarza się swoisty mikroklimat, pozwalający na wcześniejsze i bujniejsze plonowanie roślin niż działoby się to w naszym klimacie na wolnym powietrzu. Dlatego warto przekonać się do wyznaczenia miejsca na jeden z nich we własnym ogrodzie, tak by cieszyć się nowalijkami już w maju, a własne owoce i warzywa otrzymywać aż do jesieni.

Odpowiednie ciepło i wilgotność

Tunele foliowe wykonuje się obecnie przeważnie z rurek PCV lub z ocynkowanej stali o różnej średnicy. Konstrukcje mogą być stożkowate u góry, jednak przeważnie spotykamy te półkoliste. Okrycie, czyli tzw. fartuch to różnego

Tunele foliowe

Tunele foliowe (fot. MissFran / pixabay.com)

rodzaju folia. W jej przypadku warto zwrócić uwagę na ilość sezonów, jaką producent deklaruje dla danego materiału. Ważna jest również przepuszczalność światła – nie może być zbyt mała ani zbyt duża. Nieprawdą jest, że np. zielone folie utrudniają wzrost roślinom. Dobrej jakości fartuchy foliowe najczęściej maja obecnie zatopioną siatkę , która dodatkowo wzmacnia materiał.

Tak wykonana konstrukcja wpływa na podniesienie temperatury wewnątrz i utrzymanie wilgoci, co sprzyja ciepłolubnym roślinom, wśród których znajdziemy pomidory i ogórki, ale także cukinie, melony, papryki, bakłażany i wiele innych. Jednak tunel foliowy może przydać nam się do uprawy wszystkich gatunków roślin, np. na etapie tworzenia rozsady. Jeśli zaopatrzymy się w większych rozmiarów namiot, to warto wstawić do niego różnego rodzaju półki lub blaty na których wygodnie będzie nam przesadzać i pikować roślin lub trzymać te uprawiane w pojemnikach.

Tunele foliowe – tarcza dla roślin

Jak już było wspomniane, zadaniem tuneli foliowych jest ochrona roślin przed groźnymi zjawiskami atmosferycznymi, które mogą zaszkodzić roślinom – rzęsisty deszcz, ostre podmuchy wiatru a nawet gradobicie potrafią być niszczycielskie dla upraw bez osłon. Warto docenić też łatwiejsze podwiązywanie roślin pnących i wymagających podparcia, w tym i niektórych gatunków pomidora czy ogórka – co znacząco ułatwiają właśnie żebrowania tunelu. Łatwiejsze jest również wietrzenie takiej konstrukcji niż w przypadku zwykłego okrywania roślin agrowłókniną lub folią – okienka i drzwi takiego tunelu  pozwalają na dowolne regulowanie cyrkulacji powietrza.

 

 

Ręczne narzędzia do odśnieżania ogrodu i chodników

Śnieżne zimy, choć zdarzają się raz na jakiś czas, zmuszają nas do codziennych zmagać z białym puchem. Nie ma co ukrywać, że jest to zajęcie nie tylko mogące się znudzić, ale przede wszystkim męczące, zwłaszcza dla naszych pleców. Ułatwmy więc sobie to zadanie, na tyle, na ile możemy wybierając dobre narzędzia do tej pracy.  Jakie akcesoria przychodzą nam z pomocą przy ręcznym odśnieżaniu?
Szczotki, miotły ulicówki

Może nie korzystaliście do tej pory z pomocy szczotki do podstawowego odśnieżania przed domem, ale to dobry moment by zacząć. Dobra szczotka, miotła ulicówka z twardym i średnio gęstym włosiem jest idealna do zmiatania świeżej warstewki śniegu z ostki brukowej, chodnika itp. Po pierwsze nie niszczy tych powierzchni, a po drugie usuwając cienką, świeżą warstwę śniegu oszczędzamy sobie przyszłej pracy (ugnieciony pod butami śnieg jest trudny do oderwania z kostki), a po drugie zapewniamy bezpieczeństwo – to właśnie takie cienkie warstwy, gdy chwyci nocny mróz, najczęściej są przyczyną poślizgnięć a w efekcie przykrych obrażeń, jak złamania.

Szufle i łopaty do odśnieżania
Odśnieżanie ręczne, ręczne narzędzia do odśnieżania

Odśnieżanie ręczne (fot. PoblicDomainPictures / pixabay.com)

Łopaty, czy też właściwie szufle lub odgarniacze do śniegu to najpopularniejsze i najprostsze narzędzie do odśnieżania. Praca z nimi nie należy oczywiście do najłatwiejszych, dlatego powinniśmy wybierać szufle możliwie lekkie i wytrzymałe zarazem, duże znaczenie ma również ergonomia – rozumiana głównie jako odpowiednia długość trzonka w stosunku do naszego wzrostu. Zmęczenie mięśni i pleców ogranicza tez odpowiedni kształt styliska i dobry uchwyt, w kształcie litery D i T, który zapewnia mocny chwyt łopaty nawet w rękawiczkach.Pamiętajmy, że decydując się na metalowy trzonek z uwagi na jego trwałość, musimy wybrać taki, którego powierzchnia choć w części powleczona jest gumą lub innym materiałem – inaczej nasze ręce strasznie zmarzną podczas odśnieżania. Głowice, czyli łyżki łopat do odśnieżania, wykonane są przeważnie z blachy lub tworzywa sztucznego oraz aluminium, choć te są nieco droższe. Łopaty plastikowe wzmacnia się też często na brzegach metalowymi okuciami, zwiększając tym samym odporność na połamanie przy kontakcie z kamieniem lub betonem. Ich głowicie powinny mieć też lekko zaokrąglony ku górze kształt i wyższe brzeg, tak by nagarnięty śnieg nie wypadał z powrotem. Materiał łyżki najczęściej profiluje się tak, by kilka wypukłości zapobiegało przywieraniu śniegu do łopaty. Podobne do starych, dobrych saperek są nowoczesne łopaty kompaktowe – te składane narzędzia zmieszczą się w bagażniku samochodu i zapewnią komfort psychiczny.

Pługi i zgarniacze ręczne

Czytaj dalej